Nadciśnienie tętnicze

dr Janina Filip

Nadciśnienie tętnicze jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych chorób układu krążenia. Jest to choroba przewlekła wymagająca długotrwałego leczenia (w Polsce choruje na nią około 8 mln osób). O nadciśnieniu tętniczym mówimy gdy jest ono równe lub przekracza wartość 140/90 mmHg, w kilku pomiarach dokonanych w spoczynku w gabinecie lekarskim lub w domu. Mierzymy je dwa razy dziennie, w tym samym czasie, po odpoczynku oraz przed przyjęciem leków i posiłku. Badanie wykonywane jest na tym samym przedramieniu. Wartości ciśnienia zapisujemy w dzienniczku samokontroli – co ułatwi zastosowanie odpowiedniego leczenia.

Wartość ciśnienia zależna jest od wielu czynników chociażby takich jak wiek, aktywność fizyczna, stres, spożyte używki, pora dnia czy też dieta. Nadciśnienie tętnicze często nie daje żadnych objawów, a wysokie często nie jest odczuwalne. Wiele osób czuje się dobrze przez długi czas nie wiedząc, że choroba już trwa, a rozpoznanie jest często kwestią przypadku.

Najczęstszym objawem nadciśnienia jest  uczucie bólu i kołatanie w okolicy serca, ból i zawroty głowy, szum w uszach, duszności, uczucie zmęczenia oraz nawracające krwawienie z nosa.

Leczenie nadciśnienia tętniczego polega nie tylko na regularnym, systematycznym zgodnym z zaleceniami lekarza przyjmowaniem leków, ale wymaga też właściwego prowadzenia trybu życia i prawidłowego odżywiania się.

Pomocne w leczeniu nadciśnienia może być przede wszystkim zwiększenie aktywności fizycznej, zmiana diety na niskokaloryczną, a co za tym idzie- zmniejszenie otyłości oraz nadwagi.

Jeśli chodzi o dietę należy ograniczyć spożywanie soli, tłuszczy zwierzęcych oraz węglowodanów. W pożywieniu powinny przeważać ryby, warzywa, owoce oraz nabiał i produkty pełno zbożowe. Bezwzględnie należy zaprzestać palenia tytoniu oraz picia alkoholu.

W leczeniu chorób nadciśnieniowych stosuje się systematyczność w zalecanych dawkach oraz częstotliwości ich przyjmowania. Nie należy samodzielnie zmieniać ani dawek ani częstotliwości przyjmowania leku. Po uzyskaniu prawidłowych wartości ciśnienia nie wolno przerywać leczenia farmakologicznego ponieważ wtedy dochodzi do jego ponownego wzrostu.

Nie leczone nadciśnienie tętnicze powoduje uszkodzenie serca i naczyń krwionośnych. Osoby chorujące na nadciśnienie tętnicze częściej narażone są na udar, zawał serca, zaburzenia rytmu serca, chorobę wieńcową jak i niewydolność nerek. Ryzyko powikłań jest tym większe, im wyższe jest ciśnienie tętnicze i im dłużej nie jest leczone. Właściwe leczenie i przestrzeganie zasad prawidłowego postępowania pozwala uniknąć groźnych powikłań. Pamiętaj, że łatwiej zapobiegać powikłaniom nadciśnienia tętniczego niż je leczyć!

Czy warto się szczepić?

Dr Justyna Samoder

Szczepienia ochronne są najlepszą drogą do nabycia odporności na infekcje bakteryjne i wirusowe. Program obowiązkowych i zalecanych szczepień ochronnych (PSO) obejmuje te choroby wirusowe i bakteryjne , które charakteryzują się bardzo ciężkim przebiegiem lub dużym ryzykiem powikłań. Szczepienia są formą profilaktyki , czyli zapobiegania chorobie. Układ immunologiczny (odpornościowy) chroni nas przed zachorowaniem na daną chorobę wirusowa czy bakteryjną , ale tylko w przypadku kontaktu z danym drobnoustrojem. Może odbyć się to w dwojaki sposób - albo poprzez „przechorowanie” danej choroby, albo poprzez szczepienie. Szczepionki są preparatami biologicznymi, zawierającymi unieczynniony lub znacznie osłabiony wirus bądź  bakterie, bądź ich istotne fragmenty -są to preparaty bezpieczne. Po zaszczepieniu nie zwiększa się liczba chorób alergicznych i autoimmunizacyjnych, w wiarygodnych i rzetelnych badaniach klinicznych nie potwierdzono związku szczepień ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia autyzmu. Po podaniu szczepionki, w miejscu wkłucia mogą wystąpić: ból, zaczerwienienie, obrzęk oraz nieznacznie podwyższona temperatura ciała – te niepożądane i niepokojące, dla rodzica i dziecka, objawy są normalną reakcją układu immunologicznego na podanie szczepionki i mijają po kilku dniach od zaszczepienia. Po podaniu niektórych szczepionek u pojedynczych osób mogą wystąpić poważniejsze odczyny poszczepienne , jednak ryzyko wynikające z zaniechania szczepienia i zachorowania na poważną chorobę zakaźna jest nieporównywalne. Lekarz rodzinny prowadzi szczepienia dzieci zdrowych. Podczas pierwszej wizyty noworodka w przychodni, lekarz rodzinny wspólnie z rodzicami informuje o szczepieniach obowiązkowych i zalecanych, w oparciu o aktualne wytyczne ustala plan szczepień. Na takiej wizycie rodzic może uzyskać wszelkie informacje na temat szczepień, potencjalnych działaniach niepożądanych szczepionek oraz zadać pytania w razie jakichkolwiek wątpliwości. Największa liczba szczepień przypada na okres pierwszych dwóch lat życia dziecka. Na każdej wizycie szczepiennej lekarz kwalifikuje dziecko do szczepienia po uprzednim zebraniu wywiadu oraz badaniu przedmiotowym. Po szczepieniu dziecko pozostaje 30 min w przychodni w celu obserwacji. Wprowadzenie szczepień ochronnych w drugiej połowie XX wieku pozwoliło na wyeliminowanie takich ciężkich chorób jak ospa prawdziwa, odra, polio czy błonica. Zaniechanie szczepień spowoduje powrót tych zapomnianych już, ale bardzo ciężkich chorób obarczonych niejednokrotnie ryzykiem poważnych powikłań lub nawet zgonu.

Więcej informacji uzyskają Państwo na stronach www.szczepienia.pzh.gov.pl

Idzie wiosna, czas na nowalijki...

dr n. med. Mirosław Mastej

Żyjemy w ścisłej zależności od pór roku, czy tego chcemy, czy nie. W związku z tym różnie odżywiamy się zimą i wiosną. Zimą musimy oprzeć dietę na zapasach z poprzedniego roku, na suchych nasionach, zbożach, mąkach, marynatach, konfiturach lub na importowanych, mrożonych albo szklarniowych warzywach. Te szklarniowe, chociaż świeże nigdy nie będą tak pełne minerałów jak te z gruntu, z gleby, wyrośnięte na powietrzu i wysmagane wiatrem. Te z importu często ustępują pod względem zawartości składników mineralnych naszym rodzimym produktom. Badania i obserwacje dowodzą, że gleby Europy Zachodniej, czy USA są mocno wyjałowione, pełne pestycydów i herbicydów. Zatem rośliny tam uprawiane są już nie takie jak 50 lub więcej lat temu. Wschód Europy, w tym Polska, ma ciągle jeszcze wysoko zmineralizowane i dobre gleby. Dlatego też niecierpliwie wypatrujemy wiosennych nowalijek od rodzimych ogrodników. Poza tym w zimie wysokie ceny świeżych warzyw są pewną barierą dla wielu ludzi. A warzyw trzeba jeść dużo. Pozostają mrożonki, które jednak niestetye zawsze ustępują wartościami odżywczymi świeżym warzywom i owocom.

Na szczęście idzie wiosna i stopniowo będzie można wrócić do nowalijek, do warzyw gruntowych, a z nastaniem lata do rodzimych owoców. Dlaczego to takie ważne? Warzywa zawierają dużo łatwo przyswajalnego magnezu, a niedobory tegoż są przyczyną wielu dolegliwości. Często nawet nie podejrzewamy, że przyczyną kłopotów ze zdrowiem, czy wielu przewlekłych chorób jest niedobór magnezu lub innych minerałów, którego najbogatszym źródłem są właśnie warzywa. Człowiek potrzebuje do życia 17 minerałów, z których 7 to tzw. makrominerały (sód, potas, chlor, wapń, fosfor, siarka i magnez)w których najważniejszy jest magnez. Niestety właśnie dieta człowieka poprzez spożywanie pokarmów wysoko przetworzonych oraz konserwowanych- jest w niego uboga. Warzywa są więc tanim i bogatym źródłem magnezu (jak również wielu pozostałych minerałów; od wapnia, poprzez żelazo, na rzadszych jak chrom, selen, krzem). Minerały te musimy ciągle dostarczać z pożywieniem, gdyż organizm ludzki nie jest w stanie ich magazynować. A ponieważ zawsze świeże warzywa będą lepsze niż suplementy diety w tabletkach to wyczekujemy wiosny i jej skarbów. Poza minerałami oczywiście w świeżych warzywach spożywamy witaminy i liczne czynne biologicznie związki chemiczne np. flawonoidy. I znowu te naturalne, z warzyw, są lepiej wchłaniane do krwi aniżeli te z najlepszych nawet sztucznych tabletek z suplementami diety.

Zatem odwiedzamy warzywniak lub lokalny bazarek, wybieramy i sprawdzamy dostawców. Pytamy o pochodzenie nowalijek a potem późną wiosną i latem wszystkiego, co się pojawi na straganie. Pochodzenie jest niezwykle ważne. Jak i gdzie są uprawiane warzywa decyduje o ich zawartości. A z każdym tygodniem wiosny będzie w czym wybierać.  Od rzodkiewek, sałat, selerów, pomidorów poprzez marchewki, pietruszki, kalarepy, buraczki, po młode ziemniaczki, brokuły, kalafiory. Oczywiście na początku wiosny część tych warzyw będzie jeszcze pochodzić z zeszłej jesieni, więc zawsze sprawdzajmy jak były przechowywane, w jakim są stanie. Można oczywiście trochę urozmaicić dietę w poszukiwaniu magnezu i na przykład w maju wykorzystać do sałatki ziele mniszka lub pokrzywy (nie do wiary? a jednak- one kiedyś były spożywane w Polsce regularnie). Najwięcej magnezu zawierają następujące warzywa: brokuły, rzepa, kapusta, jarmuż, burak czerwony, szpinak, kalafior, marchewka, seler, ziemniaki w mundurkach (niestety obrane już nie). Dużo magnezu zawiera również natka pietruszki, ale trzeba ją polubić (lepiej smakuje zmiksowana w koktajlach).

Nie zapominajmy także, aby na wiosnę wystawić skórę na słońce. Witamina D3 tworzy się w ciągu 20-30 minut pobytu na słońcu,  a tego w zimie zbyt wiele nie mamy w naszym kraju. W razie potrzeby (lub niewiary w to jak magnez i witamina D3 są ważne dla zdrowia) można zmierzyć sobie ich stężenie we krwi. Zimą nawet 70% ludzi ma niedobory obu tych składników. Wiele przychodni w swoim pakiecie laboratoryjnym posiada badania oceniające stężenie witaminy D3 oraz magnezu we krwi człowieka. Warto więc wykonać badania, aby określić zawartość witamin w swoim organizmie.